|
Blog > Komentarze do wpisu
variaNajlepszego w Nowym Roku!
Coś nie mogę się ze sobą pozbierać. Zajmuję się samymi pierdołami. Na przykład wykorzystuję wykupiony transfer na różnych takich portalach, co je ostatnio w panice po kolei zamykają. Szkoda wydanej forsy. Urosła mi więc sterta plików do obejrzenia/poczytania w bliżej nie określonej przyszłości. Nikt nie uprzedzał, że z domem jest tyle roboty. Jak zaczynam sprzątanie w sobotę, to kończę w piątek. Nigdy nie byłam mistrzynią organizowania sobie czasu, a może to po prostu ordynarne lenistwo. Szpony rozrabiają przeokrutnie. Walczymy do krwi o ostatni nasz bastion, czyli cztery metry kw. łóżka. Co noc dzikie hordy barbarzyńców czynią podchody. Co noc ich ataki są odpierane, ale bronim się ostatkiem tchu. Rozkład sił jest wyrównany- dwa na dwa, ale jakby nie patrzeć, ogony mają cały dzień na zregenerowanie energii, a my niestety musimy zapierniczać na świeży żwirek i saszetki. Ponadto zaczynają nam dorastać. Jutro Szelma idzie pod nóż. A jak już przy niej jesteśmy, to skubana ma wyczucie czasu i parcie na szkło. Właśnie zasiadaliśmy do pierwszej wigilijnej wieczerzy w naszym domu, naturalnie w uroczystej i podniosłej atmosferze, gdy mała postanowiła dorzucić co nieco od siebie do wieczornego menu i w związku z tym przyniosła nam pod choinkę całkiem żywą mysz. Której też radośnie pozwoliła uciec. Troszkę nam nastrój stracił na podniosłości, ale i tak było fajnie. Przez przypadek usłyszałam w radiu reportaż o Chustce. Weszłam na Jej bloga: http://chustka.blogspot.com i jakoś tak wszystko mi zbladło i stało się nieważne. wtorek, 24 stycznia 2012, kategra
|