Blog > Komentarze do wpisu

kuracja na oko i trochę kurtury

Taka jestem mądra. I taka wszystko-wiedząca. Normalnie omnibus chodzący. Na wszystkim się znam. Na medycynie na ten przykład też. Brało mnie jakieś choróbsko z gatunku "coś niewyraźnie dziś wyglądasz", to se zaaplikowałam uderzeniową dawkę witaminki C. W domu znalazłam tylko rutinacea forte. Zeżarłam cztery piguły  na raz, a o poranku poprawiłam kolejnymi czterema.
Przeziębienie udało się wyleczyć, ale schudłam przy tym jedyne trzy kilo. Lesson to be learned:
Trzeba czytać ulotki bądź konsultować się z lekarzem tudzież farmaceutą.

Byliśmy na koncercie Paco de Lucia. Bardzo to miłe doznanie dla ucha było. Odrobinkę zakłócone obecnością takiego jednego dżentelmena, z którym partycypowaliśmy w zajmowaniu przestrzeni. Konkretniej- za plecami mi siedział. Ów meloman urozmaicał sobie odbiór sztuki prowadzeniem byznesowych  rozmów telefonicznych oraz dzieląc się ze współsłuchaczami spostrzeżeniami natury:

"ty patrz, jakie kolo ma zajebiste buty, ciekawe kto mu  je kurwa czyści", albo "nie no spoko, się zaraz rozkręci, nie?".

Nioch nioch.
poniedziałek, 28 listopada 2011, kategra

Komentarze
2011/11/30 09:23:32
Nie no, nawet Dr Hause ma wpadki :)
Dobrze, że kolo popcornu nie przyniósł na koncert : /